Dziś lekko.
23 lata temu gwiazda disco lat Laura Branigan nagrała znany wszystkim dzieciom lat '80 song pt. Self-Control. Dzięki Youtube możemy przypomnieć sobie jak to wyglądało.
Kilka miesięcy temu duńska grupa Infernal zrobiła cover tego utworu. Oto on.
23 lata, życie jednego pokolenia. I tak wielki skok kosmetyczny, seksualny, techniczny. Zadrżałem z podniecenia, jaką perfekcję mogą przynieść następne 23 lata.
Czy jednak przyrost tej technestetycznej doskonałości zdoła wejść w inne sfery życia, w architekturę, ekonomię czy politykę?
Wczoraj wieczorem TVP2 pokazała program o zrzędzących panach w średnim wieku, praktykujących nienawiść wobec wszystkiego co barwne i zmysłowe; związani więzami politycznej poprawności i lęku przed seksualnością kobiet, jedyne co mogli robić to kąpiele we własnym jadzie.
Czy to konieczne? Jak odpowiemy na piękno przyszłej techniki? Też będziemy zrzędzić?
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą seks. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą seks. Pokaż wszystkie posty
13.2.07
...bo internet został stworzony dla porno
Jak dziś radośnie doniósł Slashdot, w Norwegii przedstawiono na rządowym szczeblu stworzenie narodowego firewalla, który osłoni Norwegów przed wszelkim możliwym Złem z Internetu. Co jest Złe?
- materiały nienawistne: nienawiść rasowa, strony pro-rasistowskie, nienawiść wobec władzy (!)
- pornografia (wszelka!)
- zagraniczne strony z hazardem online
- strony które pozwalają dzielić się materiałami którymi dzielić się nie wolno (nie, nie mam na myśli żon). Chodzi oczywiście o trackery BitTorrenta oraz linkownie sieci ed2k
Miło jest pomyśleć, że nawet w Norwegii mają swoją Ligę Norweskich Rodzin. Jako że Roman Giertych wprowadził niedawno do szkół prymitywny filterek o nazwie Beniamin, powinien wyjechać z kurtuazyjną wizytą na Północ. Jeśli zdobędzie fundusze na rozwój systemu, to może wreszcie uda się zrobić coś, co obroni lud przed potwornością tego oto widoku
Swoją drogą, niezwykła jest ewolucja, jaką dzięki pornografii przeszedł Internet... i jaką dzięki internetowi przeszła pornografia. Pozostaję w wierze, że nawet Liga Jakichkolwiek Rodzin nie da rady powstrzymać lesbian anal fisting porn threesomes :)
I może kiedyś stanie się to mainstreamem wśród ludu, jak stało się to wcześniej np z seksem oralnym.
Swoją drogą, niezwykła jest ewolucja, jaką dzięki pornografii przeszedł Internet... i jaką dzięki internetowi przeszła pornografia. Pozostaję w wierze, że nawet Liga Jakichkolwiek Rodzin nie da rady powstrzymać lesbian anal fisting porn threesomes :)
I może kiedyś stanie się to mainstreamem wśród ludu, jak stało się to wcześniej np z seksem oralnym.
9.2.07
Bojówki seksualnej poprawności zawsze czujne
I po raz kolejny Gayzeta Wyborcza nas nie zawiodła. W swym poszukiwaniu niesłusznych form seksualności [niesłuszna: niepartnerski seks niehomoseksualny] wzięła się tym razem za zoofilię.
niejaki Filip Barche tropił namiętnie zoofili, podając się za kobietę (czemu za kobietę?)... zdemaskował siatkę miłośniczek psów, które wypożyczały sobie duże psy z dużymi penisami.
Jednak zły prokurator stwierdził, że
Rozżalony Filip Barche poskarżył się dziennikarzom Gayzety:
Jestem po prostu wstrząśnięty. Cóż to za niezła posada, móc udawać kobietę dnie i noce, ściągać porno ze zwierzątkami, i przez parę miesięcy mieć z tego utrzymanie? Też tak chciałbym pracować.
Teraz niewątpliwie Gazeta rozpęta kolejne polowanie na czarownice, tym razem przeciw złym zoofilom. Drodzy czytelnicy prasy! Pomyślcie, do czego eskalacja polowań może doprowadzić. Po zamknięciu wszystkich dewiantów, okaże się że jedyną legalną orientacją seksualną jest michnikofilia. Na szczęście Gazeta zapewnia nas tutaj że Polacy są zadowoleni ze swego życia seksualnego, bo sprowadza się ono do 20 minutowej kopulacji (włącznie z rozmową i "grą wstępną") w pozycji misjonarskiej, oraz, wśród ludzi młodszych, do seksu oralnego. Po zredukowaniu polskiej seksualności do 20minutowych kopulacji w pozycji misjonarskiej z redakcją Gazety, (gdzie oczywiście to Wy będziecie penetrowani), misja zostanie wypełniona.
niejaki Filip Barche tropił namiętnie zoofili, podając się za kobietę (czemu za kobietę?)... zdemaskował siatkę miłośniczek psów, które wypożyczały sobie duże psy z dużymi penisami.
Jednak zły prokurator stwierdził, że
...współżycie ze zwierzęciem, o ile nie zagraża jego życiu ani zdrowiu, nie jest ani znęcaniem, ani okrutnym traktowaniem ani rażącym zaniedbaniem zwierząt
Rozżalony Filip Barche poskarżył się dziennikarzom Gayzety:
Poświęciłem na tę sprawę parę miesięcy, udawałem kobietę we dnie i w nocy, spałem po cztery godziny. Tyle pracy i prokuratura to umarza. To ma być dbająca o moralność IV RP??
Jestem po prostu wstrząśnięty. Cóż to za niezła posada, móc udawać kobietę dnie i noce, ściągać porno ze zwierzątkami, i przez parę miesięcy mieć z tego utrzymanie? Też tak chciałbym pracować.
Teraz niewątpliwie Gazeta rozpęta kolejne polowanie na czarownice, tym razem przeciw złym zoofilom. Drodzy czytelnicy prasy! Pomyślcie, do czego eskalacja polowań może doprowadzić. Po zamknięciu wszystkich dewiantów, okaże się że jedyną legalną orientacją seksualną jest michnikofilia. Na szczęście Gazeta zapewnia nas tutaj że Polacy są zadowoleni ze swego życia seksualnego, bo sprowadza się ono do 20 minutowej kopulacji (włącznie z rozmową i "grą wstępną") w pozycji misjonarskiej, oraz, wśród ludzi młodszych, do seksu oralnego. Po zredukowaniu polskiej seksualności do 20minutowych kopulacji w pozycji misjonarskiej z redakcją Gazety, (gdzie oczywiście to Wy będziecie penetrowani), misja zostanie wypełniona.
2.2.07
gdy rozum śpi, budzi się antypedofil
Gazeta Wyborcza, pełna rewolucyjnej troski o cnotę polskiej dziatwy, ucieszyła nasze oczy następującym artykułem. Przyłapano na już nieco wystygłym (mającym ponad 5 lat) uczynku pana Piotra Iwańskiego, rzecznika prezydenta Kołobrzegu. Odkryła, że ów Zły Człowiek napisał pedofilną bajkę, o której Pan Polucjant badający sprawę powiedział:
Jestem przerażony tym, co przeczytałem. To są wyuzdane marzenia erotyczne [...] równie dobrze mogą to być doznania człowieka, który już to przeżył
Rzecznik poszedł na przymusowy urlop, ale na pewno się nie wywinie karzącemu ramieniu sprawiedliwości. W końcu jego Bajka o Dwóch Kroplach [podziękujmy google cache, bo oryginał już przez cenzurę zdjęty] zawiera tak wyuzdane fragmenty jak:
Tato Marcjanny powiedział, że kiedyś, gdy będzie już duża, to złapie na te włoski spojrzenie Jednorożca. Ten dziwny, baśniowy stwór przybiegnie pewnej nocy, zwabiony ich cichym szumem, zapragnie ich dotykać i skubać miękkimi wargami.
Oczywiście wszyscy wiemy o co chodzi. Powszechnie wiadomo też (przynajmniej w redakcji GW), że ludzie nie dojrzewają seksualnie liniowo, lecz jest to dyskretny, kwantowy skok pomiędzy Aseksualnym Dzieckiem a Wyuzdanym Dorosłym (oczywiście najlepiej o orientacji homoseksualnej i feministycznej), który zachodzi w dniu 18 urodzin.
Naprawdę, pozostaje jedynie przybić pieczęć Pedomisia.
Drodzy panowie redaktorzy Gayzety Wyborczej. Wasze czujne polowanie na pedofilne potwory przypomina jak żyw rewolucyjną czujność prasy brytyjskiej przełomu lat 40 i 50, gdy z kolei polowano na homoseksualistów. Wówczas to Alan Turing, bohater Imperium Brytyjskiego, człowiek który przyczynił się do zwycięstwa Aliantów tworząc system łamania kodów Enigmy - został skazany na wyniszczającą terapię hormonalną za to, że uwodził muskularnych angielskich robotników z klas niższych. Największym problemem publiki był już nie homoseksualizm, ale to, że owi robotnicy byli przecież nieświadomymi ofiarami wykształconego homoseksualisty. Zaskakuje nieco to, że ofiary jednego polowania na czarownice kilkadziesiąt lat później stają się same łowcami czarownic... najbardziej gorliwymi w dodatku. Bo gdyby to Fakzeitung lub SuperbExpress napisały, nie byłoby dziwne. Ale GW?
Jestem przerażony tym, co przeczytałem. To są wyuzdane marzenia erotyczne [...] równie dobrze mogą to być doznania człowieka, który już to przeżył
Rzecznik poszedł na przymusowy urlop, ale na pewno się nie wywinie karzącemu ramieniu sprawiedliwości. W końcu jego Bajka o Dwóch Kroplach [podziękujmy google cache, bo oryginał już przez cenzurę zdjęty] zawiera tak wyuzdane fragmenty jak:
Tato Marcjanny powiedział, że kiedyś, gdy będzie już duża, to złapie na te włoski spojrzenie Jednorożca. Ten dziwny, baśniowy stwór przybiegnie pewnej nocy, zwabiony ich cichym szumem, zapragnie ich dotykać i skubać miękkimi wargami.
Oczywiście wszyscy wiemy o co chodzi. Powszechnie wiadomo też (przynajmniej w redakcji GW), że ludzie nie dojrzewają seksualnie liniowo, lecz jest to dyskretny, kwantowy skok pomiędzy Aseksualnym Dzieckiem a Wyuzdanym Dorosłym (oczywiście najlepiej o orientacji homoseksualnej i feministycznej), który zachodzi w dniu 18 urodzin.
Naprawdę, pozostaje jedynie przybić pieczęć Pedomisia.
I kto teraz odważy się pisać erotyczne bajki dla dzieci, by je jakoś łagodniej przygotować do życia seksualnego niż przez strumień pornografii A2M?
Subskrybuj:
Posty (Atom)